Porady

Raty 0%. Jak to działa? Na co uważać?

Chyba każdy z nas widział kiedyś ofertę zakupu jakiegoś przedmiotu w ratach o wysokości 0%. Szczególnie sklepy z elektroniką upodobały sobie taki sposób przyciągania klientów w ich progi. Sprzedaż w systemie ratalnym z zerowymi odsetkami – przynajmniej z założenia – występuje niemalże w każdej dziedzinie rynku. Czy nie jest to oszustwo? Czy rzeczywiście można dokonać udanego zakupu w ratach 0%? Na co warto uważać? Zapraszamy!

Czy warto kupować na raty?

Co z reguły kupujemy na raty? Zazwyczaj są to tablety, telefony, lodówki, telewizory, pralki, zmywarki oraz tym podobne urządzenia. Jak wiadomo, nie są one warte majątku. Tego typu wydatek zazwyczaj mieści się w granicach 3 tysięcy złotych. Powiedzmy sobie szczerze – jest to kwota, którą każdy z nas może oszczędzić. Z tego punktu widzenia kupowanie na raty to idea nieco niepraktyczna. Zamiast odkładać pieniądze przed zakupem, będziesz musiał robić to po nim, przy czym suma do zebrania prawdopodobnie będzie większa.

Oferta rat 0% zmienia postać rzeczy. Wydatek tego typu nie nadwyręży Twojego budżetu, a Ty nie poniesiesz dodatkowych kosztów. Nie jest to jednak jedyna korzyść, jaką możesz odnieść z kupowania rat 0%. Oprócz tego dołożysz cegiełkę do pozytywnej historii w BIK, co stanowi ogromną zaletę w kontekście przyszłego zaciągnięcia kredytu. Co więcej, dzięki ratom nie uszczuplasz zabezpieczenia finansowego, które powinno czekać na czarną godzinę odłożone na Twoim koncie.

Czy raty 0% to bajka?

Jak to zatem jest z ratami 0%? Czy można naprawdę znaleźć aż tak korzystną ofertę? Mówiąc krótko, tak. Niestety, nie jest tak zawsze. Bardzo często wyrażenie „raty 0%” jest jedynie przynętą na poszukującego oszczędności klienta. Na co warto zatem uważać widząc ofertę tego typu?

Pierwsza pułapka kryjąca się w ratach 0%, to zawyżenie ceny produktu. Możemy założyć, że poszczególne raty rzeczywiście nie będą posiadały odsetek ani żadnych dodatkowych ukrytych kosztów. Sklep musi jednak na czymś zarobić, dlatego w takich sytuacjach bardzo często po prostu zwiększa on faktyczną cenę produktu. Jak może to wyglądać w praktyce?

Załóżmy, że dany telewizor kosztuje 1800 zł. Sklep oferuje go natomiast w systemie rat 0%. Niestety, jest ich 20, a każda wynosi 100 zł. Faktycznie zapłacisz więc za telewizor 2000 zł, mimo że raty nie były obarczone żadnymi odsetkami.

Kolejna sztuczka stosowana przez sprzedawców, to dodanie do oferty obowiązkowego ubezpieczenia. W praktyce możesz więc skorzystać z systemu rat 0%,  jeśli uiścisz pewną kwotę – zazwyczaj niemałą. Dzięki temu oficjalnie sklep nie pobiera żadnych odsetek, lecz jednocześnie zarabia na wysokim ubezpieczeniu. Oczywiście w takim wybiegu sprzedawcy nie ma nic złego, dopóki informuje on klienta o tego typu zapisach w umowie.

Poza tym, tak jak w każdym kredycie, raty mają kilka parametrów. Jeden z nich rzecz jasna może wynosić 0%, podczas gdy inny nie będzie prezentował się aż tak korzystnie. Jak więc zorientować się, kiedy rzeczywiście nie poniesiemy żadnych dodatkowych kosztów związanych z ratami? Zwracaj uwagę przede wszystkim na wskaźnik RRSO. Jeśli wynosi on 0%, raty rzeczywiście nie będą obłożone odsetkami. Zakładając, że sprzedawca nie dodał do ceny produktu żadnych dodatkowych kosztów, trafiłeś na świetną ofertę.

Wady rat 0% – nawet, gdy naprawdę tyle wynoszą

Jest to problem z pogranicza ekonomii oraz psychologii biznesu. Powiedzmy sobie szczerze – co złego może być w zakupieniu upragnionego przedmiotu w systemie rat 0%? Teoretycznie nic. Warto jednak być świadomym kilku kwestii.

Po pierwsze nie zapominaj, że sklepy, to nie organizacje charytatywne. Oferując Ci raty 0% – nawet te prawdziwe – chcą Cię one przyciągnąć, abyś kupił więcej. Uważaj zatem, aby sprytny sprzedawca nie ‘wcisnął’ Ci czegoś, czego zupełnie nie potrzebujesz.

Poza drugie warto pamiętać, że ani sklep, ani bank nie będzie motywował Cię do terminowej spłaty zobowiązania. Jeśli będziesz spóźniał się z uiszczaniem rat, sprzedawca oraz pożyczkodawca będą mieli prawo nałożyć na Ciebie ‘kary’ w postaci wyższych odsetek. Poza tym, w takiej sytuacji psujesz swoją pozytywną historię kredytową, co może okazać się tragiczne w perspektywie ewentualnego zaciągnięcia kredytu w przyszłości.

Mamy nadzieję, że porady zawarte w niniejszym wpisie uznałeś za wartościowe. Czy chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat świata kredytów, finansów osobistych oraz oszczędności? Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z pozostałymi artykułami dostępnymi na naszym blogu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *